Niestety nie, Harry nadal
leżał na sofie i spał jak zabity.
Postanowiłaś wziąć ciepłą kąpiel.
Leżałaś i relaksowałaś się w wannie, kiedy nagle drzwi łazienki otworzyły się. Myślałaś, że wybuchniesz! Harry tak po prostu sobie do niej wszedł! Wanna była pełna piany, więc nie mógł ujrzeć twojej kobiecości.
-Przepraszam, chyba jest zajęte?!- zdenerwowałaś się i to mocno.
-No wiem. Zaraz wychodzę, spokojnie.
-Chyba sobie żartujesz! Wynocha!
-Tylko skorzystam!
-Trzymajcie mnie! Wyjdź! Wyjdź zanim stracę cierpliwość.
-Ale co? Wolisz, żebym wam się zesrał na dywanie?!
-Odwróć się.- rozkazałaś.
Harry przewrócił oczami i obrócił się na pięcie tyłem do ciebie. Szybko wyszłaś z wody i przykryłaś się ręcznikiem. Oczywiście, ten debil nie wytrzymał i odwrócił się przedwcześnie.
-Ładne cy... ykhm... włosy.
Zrobiłaś się czerwona jak pomidor. Myślałaś, że zaraz wyjdziesz z siebie. Ten koleś doprowadza cię do szału!
-Liczę do trzech i cię tu nie ma! Raz, dwa...
Harry nic sobie z tego nie robił. Ściągnął spodnie i usiadł na ubikacji. Teraz to się już do reszty wkurzyłaś. Policzyłaś w myślach do dziesięciu, żeby się uspokoić. Wyszłaś z toalety i pobiegłaś do Niall'a. Wtargnęłaś do sypialni i zaczęłaś wrzeszczeć.
***
*Oczami Niall'a*
Otworzyłem oczy i zobaczyłem [t.i] w samym ręczniku. Była bardzo, ale to bardzo wkurzona.
-Masz wywalić stąd tego debila!
-Kogo? Harry'ego?
-Tak, jego! Doprowadza mnie do szału!
-No ale co takiego zrobił?
-Co zrobił?! Kąpałam się, a on nie dość, że mnie podglądał, to jeszcze zaczął srać na moich oczach!
-Naprawdę? Oj, weź, nie dramatyzuj.
-Nie dramatyzuj?! Człowieku, zrób coś! Ja nie chcę go w tym domu, rozumiesz?!
Przetarłem twarz dłońmi i wstałem. Podszedłem do okna.
-Kochanie... Leje jak z cebra. Nie każemy mu iść w taki deszcz.- powiedziałem, uspokajając dziewczynę.
-No ale... no... no dobra. Ale jeśli zrobi jeszcze jeden wybryk, to wywalę go na zbity pysk!
-Jesteś słodka jak się denerwujesz- objąłem ją w talii i zmniejszyłem dystans między nami.
-Niall, kotek... nie teraz. Nie mam siły.
Dałem jej tylko całusa i popędziłem na poranną toaletę.
***
*Oczami Harry'ego*
Można powiedzieć, że jestem wariatem. Tak naprawdę to nie mam tu żadnej ciotki. Przyjechałem do [t.i]. Chodziliśmy razem do jednego liceum. Ona mnie nie pamięta, bo właściwie to... nigdy nie rozmawialiśmy. Ale ja ją pamiętam doskonale. Pamiętam jak zawsze wygrywała zawody sportowe w szkole. Pamiętam jak mijałem ją na korytarzu, a ona mnie nie zauważała. Pamiętam jak podsłuchiwałem jej rozmowy z koleżankami. Dlaczego z nią nigdy nie zamieniłem słowa? Bałem się, że mnie odrzuci. Jestem w niej zwyczajnie zakochany. Kiedy zobaczyłem, że ma chłopaka... stwierdziłem, że skoro i tak z nią nie będę, to chcę, żeby mnie dobrze zapamiętała. Dlatego robię te głupie i bezsensowne rzeczy...
***
*twoimi oczami*
Ubrałaś się. Zeszłaś do kuchni, żeby zrobić śniadanie. Niall i Harry rozmawiali przy stole. Nie brałaś udziału w rozmowie, tylko się jej przysłuchiwałaś. Poza tym byłaś zajęta zmywaniem naczyń i ogólnie- sprzątaniem. Nagle usłyszałaś dosyć ciekawy wątek ich rozmowy...
Postanowiłaś wziąć ciepłą kąpiel.
Leżałaś i relaksowałaś się w wannie, kiedy nagle drzwi łazienki otworzyły się. Myślałaś, że wybuchniesz! Harry tak po prostu sobie do niej wszedł! Wanna była pełna piany, więc nie mógł ujrzeć twojej kobiecości.
-Przepraszam, chyba jest zajęte?!- zdenerwowałaś się i to mocno.
-No wiem. Zaraz wychodzę, spokojnie.
-Chyba sobie żartujesz! Wynocha!
-Tylko skorzystam!
-Trzymajcie mnie! Wyjdź! Wyjdź zanim stracę cierpliwość.
-Ale co? Wolisz, żebym wam się zesrał na dywanie?!
-Odwróć się.- rozkazałaś.
Harry przewrócił oczami i obrócił się na pięcie tyłem do ciebie. Szybko wyszłaś z wody i przykryłaś się ręcznikiem. Oczywiście, ten debil nie wytrzymał i odwrócił się przedwcześnie.
-Ładne cy... ykhm... włosy.
Zrobiłaś się czerwona jak pomidor. Myślałaś, że zaraz wyjdziesz z siebie. Ten koleś doprowadza cię do szału!
-Liczę do trzech i cię tu nie ma! Raz, dwa...
Harry nic sobie z tego nie robił. Ściągnął spodnie i usiadł na ubikacji. Teraz to się już do reszty wkurzyłaś. Policzyłaś w myślach do dziesięciu, żeby się uspokoić. Wyszłaś z toalety i pobiegłaś do Niall'a. Wtargnęłaś do sypialni i zaczęłaś wrzeszczeć.
***
*Oczami Niall'a*
Otworzyłem oczy i zobaczyłem [t.i] w samym ręczniku. Była bardzo, ale to bardzo wkurzona.
-Masz wywalić stąd tego debila!
-Kogo? Harry'ego?
-Tak, jego! Doprowadza mnie do szału!
-No ale co takiego zrobił?
-Co zrobił?! Kąpałam się, a on nie dość, że mnie podglądał, to jeszcze zaczął srać na moich oczach!
-Naprawdę? Oj, weź, nie dramatyzuj.
-Nie dramatyzuj?! Człowieku, zrób coś! Ja nie chcę go w tym domu, rozumiesz?!
Przetarłem twarz dłońmi i wstałem. Podszedłem do okna.
-Kochanie... Leje jak z cebra. Nie każemy mu iść w taki deszcz.- powiedziałem, uspokajając dziewczynę.
-No ale... no... no dobra. Ale jeśli zrobi jeszcze jeden wybryk, to wywalę go na zbity pysk!
-Jesteś słodka jak się denerwujesz- objąłem ją w talii i zmniejszyłem dystans między nami.
-Niall, kotek... nie teraz. Nie mam siły.
Dałem jej tylko całusa i popędziłem na poranną toaletę.
***
*Oczami Harry'ego*
Można powiedzieć, że jestem wariatem. Tak naprawdę to nie mam tu żadnej ciotki. Przyjechałem do [t.i]. Chodziliśmy razem do jednego liceum. Ona mnie nie pamięta, bo właściwie to... nigdy nie rozmawialiśmy. Ale ja ją pamiętam doskonale. Pamiętam jak zawsze wygrywała zawody sportowe w szkole. Pamiętam jak mijałem ją na korytarzu, a ona mnie nie zauważała. Pamiętam jak podsłuchiwałem jej rozmowy z koleżankami. Dlaczego z nią nigdy nie zamieniłem słowa? Bałem się, że mnie odrzuci. Jestem w niej zwyczajnie zakochany. Kiedy zobaczyłem, że ma chłopaka... stwierdziłem, że skoro i tak z nią nie będę, to chcę, żeby mnie dobrze zapamiętała. Dlatego robię te głupie i bezsensowne rzeczy...
***
*twoimi oczami*
Ubrałaś się. Zeszłaś do kuchni, żeby zrobić śniadanie. Niall i Harry rozmawiali przy stole. Nie brałaś udziału w rozmowie, tylko się jej przysłuchiwałaś. Poza tym byłaś zajęta zmywaniem naczyń i ogólnie- sprzątaniem. Nagle usłyszałaś dosyć ciekawy wątek ich rozmowy...
H: Masz świetną dziewczynę. Tylko pozazdrościć.
N: Tak, wiem, Drugiej takiej nie znajdziesz.
H: Domyślam się. Nawet nie ma co szukać.
N: Jakby co, to nie mam zamiaru jej nikomu pożyczać.- zaśmiał się.
H: A to szkoda...
Nie wytrzymałaś. Podeszłaś zirytowana do okna.
-O, proszę! Już się wypogodziło! Harry, chyba na ciebie już pora?- rzekłaś uradowana.
-No chyba tak... To ja się już zbieram.
Z Niall'em odprowadziliście go do drzwi. Nie chciałaś, ale blondyn nalegał.
***
*Oczami Harry'ego*
-Dziękuję za gościnę. Żegnajcie.
Podałem rękę kumplowi, a potem [t.i]. Przez dłuższą chwilę nie puszczałem jej dłoni. Ona i Irlandczyk wodzili po sobie wzrokiem. Nie czekałem. Nic mnie nie mogło powstrzymać. Przyciągnąłem dziewczynę do siebie i zatopiłem się w jej słodkich ustach. Stawiała opór. Jej chłopak nawet nie zdążył zareagować, kiedy oderwałem się od niej, otworzyłem drzwi i po prostu uciekłem. Tak, najpierw robię, potem myślę. Nie walczyłem o miłość wcześniej i teraz żałuję. Bardzo żałuję. Byłem takim strasznym tchórzem...
Dziś mam 63 lata. Co dzień myślę o dziewczynie z mojego snu. Co dzień żałuję i nie mogę wybaczyć sobie moich błędów i tchórzostwa. I na co właściwie liczę? Może na to, że [t.i] rzuci tamtego supergościa i przyjdzie do mnie na kolanach, błagając, abym z nią był? Jestem taki... zabawny.
To taka mała przestroga dla was wszystkich. Pamiętajcie, walczcie o przyjaźń, miłość... o wszystko. Bo może być za późno.
______________________________________________________________
Wiem, że zawaliłam na pełniej lini, no ale nie miałam czasu przez ostatnie pare tygodni . Ale dzisiaj dodam jeszcze jeden imagin z Nialler'em. Jak tam szkoła. Ja jak na razie odpoczywam jeszcze w Chorwacji. A dopiero w czwartek bede w szkole, lub w piątek za tydzień. Ostatnimi czasami byłam tez na TIU ! Ludzie w ogóle sa niewyluzowani. Tylko ja sie śmiałam na całą sale kinową ! LOLz xD I nie wiem dlaczego wszystko podświetla się na biało, pisze wszystko w Word'zie i potem kopiuje tu !! No ale cóż !
@Sara132465
@Victoria_1D__
To są nasze TT, jakby ktoś chciał, można pisac xD
CZYTASZ = KOMENTUJESZ
Mrs.Horan ♥

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz